Przerabiamy obudowę pendriva
Do napisania posta skłonił mnie pendrive w uciętej wtyczce USB, który sprzedaje jeden z sklepów internetowych (nie mam linka). Wygrzebałem u siebie pendriva z którym nie mam co zrobić i postanowiłem też go ciekawie przerobić. Ukryłem go w obudowie kondensatora elektrolitycznego które wyglądają tak:
Ogólnie to klimat taki geekowy IMHO z tym kondensatorem :) Post opisuje jak wykonać takie coś domowymi środkami, potrzebne będą:
- pendrive ofc
- 1-2 kondensatory duże elektrolityczne, mogą być używane (znajdziemy takie np. w zasilaczach PC lub wzmacniaczach audio)
- nożyk do tapet
- kleszcze
- klej typu kropelka
- klej silikonowy
- puszka aluminiowa
- średnioziarnisty papier ścierny
- piłka do metalu
- szmatka
Tu przy okazji ważna uwaga: pamiętajmy, iż gdy majsterkujemy nie powinniśmy jeść lub pić, chodzi o to, by przypadkowo nie spożyć np. opiłków żelaza, odprysków szkła, trucizny etc. Tu jest to o tyle ważne, że rozbierzemy kondensator elektrolityczny, który zawiera papier nasączony roztworem sól/ługu/kwasu.
Zaczniemy od wydobycia elektroniki i wtyku pendriva z obudowy - trzeba to zrobić delikatnie gdyż elektronika jest wrażliwa. Po wydobyciu podłączamy go PC by sprawdzić czy nie został uszkodzony, jeżeli po podpięciu PC go widzi to możemy przejść dalej. Tu, żeby było ciekawiej zdjęcie jak wyglądają wnętrzności:
Przygotowujemy nową obudowę. Przecinamy folię osłaniającą kondensator od góry do podstawki i szybkim ruchem, tak, by się nie pogięła ściągamy. Odpiłujemy wieczko 3-4 mm od góry.
Szczypcami wyciągamy wkład (staramy się go nie dotykać), razem z wkładem prawdopodobnie wyciągniemy i bolce którymi lutuje się kondensator - odłamujemy je od wkładu i wkładamy z powrotem na miejsce (od strony wnętrza wypychamy na zewnątrz, nie na odwrót):
Wieczko piłujemy na 3 części, to, w jaki sposób pokazuje poniższy rysunek na obrazku, 1'ką zaznaczona jest szczelina, którą wypiłujemy, a która powinna mieć szerokość grubości wtyku USB. Szlifujemy papierem ściernym.
Wycinamy prostokąt 2-3cm na 5-6cm z blachy po puszce aluminiowej zwijamy go w rulonik:
Do środka kondensatora wlewamy trochę kleju kropelka i wkładamy zwiniętą jak ślimak blaszkę, tak by troszkę wystawała. Do wystającej części przylepimy później denko. Gdy włożymy blaszkę do środka rozwinie się ona na tyle na ile może dzięki czemu lepiej się dopasuje i ochroni naszego pendriva przed rozleceniem się na styku obudowa - odpiłowane denko (przynajmniej taką mam nadzieję).
Przylepiamy jedną część denka klejem kropelką, wlewamy do połowy objętości klej silikonowy i wkładamy elektronikę pendriva (klej nie przewodzi prądu), zalewamy resztę tak by w obudowie nie zostało miejsce. Przylepiamy drugą część denka, zakładamy (szybko) folię z kondensatora.
Ustawiamy wtyk USB tak by wystawał prosto z kondensatora, jeżeli gdzieś widać silikon usuwamy szmatką. Zostawiamy na wyschnięcie, później sprawdzamy czy komputer widzi pendriva. Poniżej zdjęcia mojego ustrojstwa:
Do wykonania pendrive’a jako “urwanego” kabla USB zabrakło mi odpowiedniej pamięci przenośnej kingmaxa.Twój pomysł wydaje się niemniej ciekawy wizualnie. Na stanie mam 2 niesprawne zasilacze i ze 3 pendrive’y więc nie powinno być problemu. Dzięki.